wtorek, 21 stycznia 2014

Mały haul styczniowy

Jakoś nie muszę się powstrzymywać od zakupów w tym miesiącu. Może dlatego, że rzadko wpadam do drogerii ;)
Ale parę rzeczy sobie zakupiłam.



Czyli najpierw Ross i Douglas.
Potrzebowałam jakiegoś kremu nawilżającego, który będę kładła na noc. Zachęcił mnie brak parafiny (przynajmniej nie zauważyłam na razie ;p), ekstrakty w składzie i niska cena - 7 zł. Do tego dorzuciłam dwie maseczki - mleko i miód oraz truskawka i wanilia
W D. kupiłam chyba 4 albo 5 tusz do kolekcji, ale wydawało mi się, że czytałam jego pozytywne opinie, a potrzebuję czegoś fajnego na studniówkę. Gratis dostałam próbkę peelingu do dłoni. Słoiczek przyda się później do własnorobionego peelingu do ust (poszłam za Waszą radą i sobie zrobiłam. Może mi pomoże z ustami).




Lidl - myjadło do twarzy. Jestem ciekawa jak się spisze. 

I powróciłam do Rexony w kulce Fresh - To mój pewniak od dłuższego czasu i często do niego wracam.

Dużo nie ma, ale to dobrze ;)
A Wy szalejecie w styczniu z zakupami, czy raczej nie?


D.





Subscribe to Our Blog Updates!




Share this article!

20 komentarzy:

  1. Ja troszkę poszalałam z zakupami, ale co zrobić :D
    Maseczki Rival de Loop bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. maseczki rival de loop lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z zakupami nie szaleję, jedyne co kupiłam ostatnio to farba do włosów i peeling od garniera ;d
    skromnie, ale zawsze ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zakupy ;) Ciekawe jak sprawdzi się tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te maseczki z rossmanna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne zakupy :)
    Ja troszkę zaszalałam w styczniu:
    1) Szminka 'Doskonałość absolutna" (Avon, odcień Tender Mauve) - jestem super zadowolona
    2) Zestaw Planet Spa z minerałami z morza martwego (peeling do ciała, do twarzy i maseczka do twarzy)- też jestem super zadowolona
    3) Korektor w sztyfcie 'Idealna cera' (też Avon.. jestem konsultantką)
    4) Annabelle Minerals - roż mineralny (Rose)
    5) Annabelle Minerals próbki podkładu matującego (Natural Fairest i Natural Fair)
    6) Mleczko oczyszczające Cien (z Lidla)
    7) mydełko biały jeleń (do czyszczenia pędzli)

    więcej grzechów nie pamiętam :)

    http://kosmetykowe-testy.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbuję się powstrzymać, wystarczy mi tego wszystkiego :D Też jestem ciekawa tego żelu Cien, będę wypatrywać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę rozejrzeć się za tym tuszem :) trochę zaszalałam w tym miesiącu, ech...
    lubię maseczki Rival de Loop, ale ta truskawkowa jedynie pięknie pachnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może wystarczy że pachnie. Jestem zapachomaniaczką :D

      Usuń
  9. ja w styczniu jestem oszczędna, fajne zakupy, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jeszcze nic nie kupiłam w tym miesiącu :) Jestem z siebie dumna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w tym miesiącu kupiłam maseczkę i farbę :D Oszczędzam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten żel z Lidla i był całkiem ok, ale po myciu miałam ściągniętą skórę;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam u jednej z blogerki,że te żel z Lidla do mycia buzi są o wiele fajniejsze od tych z biedronki

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML